Przeprowadzka…
…planowana czy znienacka,
przeprowadzka […]
Trzeszczy szafa, pęka tacka.
Oj, z gratami się nie cacka […]
Przeprowadzka.
Ktoś na oknie coś napackał.
Przeprowadzka.
Uśmiech losu, czy zasadzka?
Nucę sobie tę kapitalną piosenkę Przybory i Wasowskiego modląc się przy okazji do Świętego Jacka, bo on pomaga w przeprowadzkach :). Nucę ją sobie, bo się właśnie przeprowadzam – czego z jednej strony szczerze nie cierpię, a co z drugiej strony trochę mnie ekscytuje – nowe miejsce, nowe ściany, nowe punkty widzenia… Pakuję się w pocie czoła, staram się niczego nie potłuc (hmmm… to już niestety nieaktualne:( i o niczym nie zapomnieć. A w dodatku cierpię podwójnie, bo nie angażuję w to całe zamieszanie herbaty – wiem doskonale, że od razu by się na coś ważnego rozlała.
Gdybyście mnie szukali, to od poniedziałku herbaciane depesze nadaję z warszawskiego Wybrzeża Gdyńskiego 6a. Pierwsze piętro, na wprost windy;). Tymczasem trzymajcie kciuki za mnie i wszystkie moje herbaciane graty! Oby nie skończyło się to wszystko tak, jak u Sąsiadów ;).

















No to trzymam kciuki za herbaciane graty. Pozdrawiam serdecznie :)
Na wszelki wypadek nie dziękuję ;)
a już myślałem, że to przeprowadzka prywatna.
no ale jak znamy nowy adres to wszystko jasne;)
przeprowadzka jest ok bo można fajnie i efektownie zagospodarować nowe miejsce, tym bardziej jak trzeba poukładać tyle kapitalnych rzeczy! :))
Jakie intrygujące te zdjęcia pełne tematu herbaty i kipiące zestawami kiperskimi…
Życzę nowych inspiracji przy kreowaniu nowych czterech ścian:)
PS.
W takim fartuchu jak na zdjęciu to chyba siedział bym bez przerwy za biurkiem, żeby było jeszcze bliżej herbaty;)
Nie wiem tylko czy lepszy elegancki czarny czy świeży i jasny biały!
dzięki za życzenia – a przy okazji przeprowadzki poznajdywały się niezłe skarby – już niedługo do wygrania :)
bardzo przyjemna zapowiedź :)
Na blogu ogólna doopa Nic się nie dzieje Moja ulubiona dilmah Kocham ją i zawsze pije Brak mi rad jak ja prawidlowo przygotowac Ostatnio walczyłem z kobitka (nie jestem spec) o gotowanie wody w czajniku elektrycznym Popsułem bo zalewała nie gotujaca się woda Sam nie wiem moze mój błąd Filmiki mozna krecic i pokazywac prawidłowy rytuał Tego mi brak Pozd Jestem w waszej rodzinie Pije Dilmah nałogowo i uwazam ja za najlepsza herbate na świecie
Przede wszystkim dzięki za szczerość i oryginalną opinię – mimo wszystko bardzo mi miło, że zaglądasz na tego nudnego bloga :) Jeśli szukasz konkretnych informacji, skorzystaj z wyszukiwarki albo chmury tagów na przykład klikając… „parzenie herbaty”. Do usłyszenia.
Fantastyczna treść! Współcześnie odwiedzając blogi, fora lub portale społecznościowe – widzę więcej niż poprzednio.
Leonor – wielkie dzięki – zafundowałaś mi fajny początek wiosny ;)
Wow, superb blog layout! How long have you been blogging for? you make blogging look easy. The overall look of your site is magnificent, let alone the content!. Thanks For Your article about Name of the blog | Welcome to BlogEngine.NET 1.4.5 .