Goście bloga: Małgorzata Żuczek i Kinia

Paweł Dudziak | 22 grudnia 2011

Duet M&K ;) już znacie z farbiarskiej działalności – jak pamiętacie jakiś czas temu dziewczyny uczyły nas szyć herbacianki-szmacianki. A dziś, dwa dni przed Wigilią, oczywiście pakują prezenty, oczywiście z użyciem herbaty:). Ta metoda z pewnością przyda się wszystkim, którzy ja jak wyrośli już z farb, a kartkę papieru w drukarce i torebkę herbaty w kuchni zawsze mają pod ręką. Do dzieła!

***

Zdarza się, że do różnych prac potrzebny jest „stary papier”. Nie raz nie mamy też pomysłu na ciekawe zapakowanie prezentów. Szczególnie w okresie przedświątecznym ważne jest, żeby choćby mały podarunek zapakować ciekawie, na przykład wykorzystując rzeczy dostępne w domu, gdy w ferworze przygotowań zapomnimy kupić kolorowy papier albo inne potrzebne drobiazgi. Wówczas pomocne okazuje się wszystko, łącznie z chętną do pomocy dzieciną :).

U nas w domu do Świąt przygotowujemy się razem, więc nawet moja trzyletnia Kinga pomaga w pakowaniu prezentów. Do jej zadań należy farbowanie papieru.
Kinga najchętniej maluje papier pędzelkiem zanurzonym w herbacie. Jeśli użyjemy do tego naparu owocowego, odcień papieru będzie czerwonawy. Przy herbatach czarnych uzyskamy brązowawą kartkę, a herbata zielona nada żółtawy kolor przygotowywanemu papierowi. Przy tym sposobie ważne jest delikatne obchodzenie się z kartką, żeby nie powstały dziury czy inne przetarcia – chyba że jest to efekt pożądany.

Ja postanowiłam zmiąć kartkę i zanurzyć ją w herbacie. Przy tym sposobie również możemy uzyskać różne kolory, kierując się wcześniej wspomnianymi kluczami doboru rodzajów herbat.
Trzeba tu uważać przy wyciąganiu papieru z herbaty, bo staje się on niesamowicie delikatny i podatny na rozdarcie.
Tak uzyskaną powierzchnię możemy po prostu wysuszyć bądź wyprasować. Jeśli skusimy się na prasowanie, kartka dodatkowo pożółknie, a przy delikatnym prasowaniu można zachować mocniejsze przebarwienia na zgięciach.

Czasem stosuję również barwienie zaparzonymi torebkami, którymi maluję papier jak pędzlem. Tu należy uważać żeby nie nanosić na powierzchnię za dużej ilości płynu, a nawet minimalne odstępy przy kolejnych pociągnięciach mogą dać efekt fantazyjnych smug.
Kinga uwielbia również pryskać herbatą ze szczoteczki (co daje naprawdę ciekawe efekty), czy rzucać na większych powierzchniach zaparzonymi torebkami, robiąc efekt rozmytych plam.

Sposobów jest tak wiele, ile tylko nasza wyobraźnia jest w stanie sobie wymyślić. Jest to dziecinnie proste, a uzyskany materiał jest oryginalny i modny, bowiem rzeczy „hand made” są na topie. Przygotowanie własnych opakowań jest też zabawne i jednoczy rodzinę, a obdarowane osoby na pewno docenią nasz trud.

 

Share

6 odpowiedzi na „“Goście bloga: Małgorzata Żuczek i Kinia””

  1. Fusy pisze:

    Stosowałem to gdy robiłem mapy na sesję RPG, ale stosowałem kawę zamiast herbaty, kolor jest ciemniejszy. Problemem był zapach kawy, herbata nie zostawia aż tak intensywnego koloru i jest pod tym względem lepsza.
    Taki papier można szybko wysuszyć suszarką do włosów.

    Dlaczego na zdjęciu jest napis do angielsku? Przecież to polski blog…

  2. Gosia pisze:

    Och jak ślicznie to wygląda :)

    Fusy, mocno zaparzona herbata może być równie intensywna w swojej barwie jak kawa :)

Dodaj komentarz