Zgadnijcie, jaką herbatę pijemy
Dawno żadnej zagadkowej herbaty nie piliśmy – pora nadrobić zaległości :). Jaką herbatę dziś parzymy? Odpowiedzi na adres blog@dilmah.pl wysyłajcie do czwartku. Do wygrania zagadkowa herbata + porcelanowa filiżanka.
To ulubiony napój Lu Yu, Kakuzo Okakury, Sen no Rikyu i innych wschodnich mędrców herbaty. Japończycy robią z niej „mydło-powidło” – dosłownie i w przenośni;) – a Markończycy topią w niej świeżą miętę. Chińczycy czasem nazywają ją „żółtą”, chociaż tak naprawdę nie jest żółtą herbatą w naszym rozumieniu. Doskonale smakuje w towarzystwie pikantnych i tłustych potraw – ale znam i takich, którzy polecają ją do kruchych ciasteczek.
Dodatek1:
Roślina o podłużnych, chudych liściach, najczęściej uprawiana w krajach tropikalnych. Jej liście i łodygi mają silny cytrynowy smak oraz zapach. Zawierają dwa cenne olejki: cytral (70-80%) i mircen (20%). Podobno zwiększa zdolność koncentracji, kojarzenia, zapamiętywania, rozjaśnia umysł, a nawet działa antydepresyjnie. Jest bardzo popularnym dodatkiem kulinarnym w południowej Azji i na Karaibach – dodaje się ją chociażby do curry.
Dodatek2:
Każdy Kawaler Orderu Uśmiechu musi wypić puchar soku z tego owocu i oczywiście się przy tym uśmiechnąć. Dzięki niemu w dawnych czasach mogli się uśmiechać „pełną gębą” także marynarze – wypijając codzienną porcję soku, podczas długich rejsów chronili swoje zęby przed szkorbutem.










