Herbata od kuchni
Mam do tego wydarzenia stosunek wyjątkowy – jest tu mnóstwo wyszukanych dań, których istnienia nawet nie podejrzewałem, są szefowie kuchni z różnych zakątków świata, sztuka kulinarna na najwyższym poziomie no i przede wszystkim moja ulubiona herbata w roli głównej (jak sądzicie? no pewnie że Dilmah;))
Już w piątek rusza Chefs and the Teamaker (Szefowie Kuchni i Mistrz Herbaty), a my rozpoczynamy odliczanie…
Idea jest prosta – pokazać, jakie możliwości ma herbata. A są one ogromne, szczególnie jeśli w jednej kuchni, a potem przy jednym stole spotkają się mistrzowie smaku z Chile i Polski, Czech i Malediwów, Holandii i Indonezji, Australii i Indii… Takie zderzenie kulinarnych doświadczeń, tak bogate forum wymiany smakowitych myśli i pomysłów musi zaowocować – przyznajcie sami – niespotykanym menu. Już mi ślinka cieknie…
Wszystko będzie trwać 12 dni. Nie myślcie jednak, że przez ten czas nasi kucharze będą się leniwie snuć po klimatyzowanych kuchniach pięciogwiazdkowych hoteli i pokrzykiwać jak Gordon Ramsay w swojej Piekielnej Kuchni. Nic z tych rzeczy. Ten projekt to wyprawa – uczestnicy podróżując po Sri Lance (czyli Cejlonie) będą poznawać jej bogatą kulturę i praktykować egzotyczne zwyczaje kulinarne. Na marszrucie znajduje się m.in. dawna stolica wyspy Kandy, plantacje herbaty regionu Pellmadulla oraz Park Narodowy Udawalawe. Chociaż czeka ich dużo ciężkiej pracy w warunkach, do jakich na pewno nie przywykli – i tak im zazdroszczę tej przygody…
Tradycyjna kuchnia cejlońska…
Cały pomysł oparty jest na uczciwej wymianie – w zamian za wywiezione z Cejlonu smakowe inspiracje, szefowie kuchni muszą „zapłacić” przepisami na swoje specjały: herbatę z tradycyjnymi dodatkami (np. przypraw lub ziół), herbatę mrożoną, talerz przekąsek w towarzystwie „sparowanych” herbat oraz czterodaniowy obiad przygotowany na bazie herbaty.
Herbaciane menu – coś na ząb, coś do popicia…
Projekt Chefs and the Teamaker organizowany jest przez Dilmah. Po co ta cejlońska marka herbaty angażuje się w takie kulinarno-kulturowe działania? Merrill J. Fernando – założyciel Dilmah, The Teamaker – tłumaczy to tak: „Jestem kiperem od ponad 60 lat i od 60 lat codziennie piję herbatę cejlońską. Jak to możliwe, że do tej pory mi się nie znudziła? No cóż – ona po prostu zawsze smakuje inaczej. Na każdej plantacji, o każdej porze roku, po tej, albo po tamtej stronie góry… Zaprosiłem tu szefów kuchni z najdalszych części świata, żeby i oni mogli się przekonać o tej różnorodności. Przy okazji chciałem im pokazać naszą piękną wyspę… od kuchni – herbata to w końcu kawał historii i kultury mojego kraju.” Myślę, że Maestro miał jeszcze jeden cel – jest przecież znanym łowcą gastronomicznych doznań (czyli mówiąc wprost – łakomczuchem:))
Jednym z zaproszonych szefów kuchni jest Jarosław Uściński z warszawskiej restauracji Moonsfera. Będzie gościem naszego bloga już jutro. Zapraszam.















