Upolowane!
Zawsze kiedy przyjeżdżam na Cejlon urządzam sobie polowanie. Zajmuje to sporo czasu, kosztuje niemało, wymaga trochę sprytu, refleksu, czujnego oka i orientacji w terenie, ale zwykle przynosi niezwykłe rezultaty. Tym razem łowy przerosły moje oczekiwania i tylko martwię się trochę, jak przemycę dodatkowych 16 kilogramów przez granicę ;)
Zobaczcie, co udało mi się zdobyć:
Urocza książeczka przypominająca poglądy dawnych mędrców na temat sztuki przygotowania i podawania herbaty. Co zaskakujące: chociaż dziś już nie palimy ognia pod kociołkiem ani (zazwyczaj) nie czerpiemy wody ze źródła – porady wydają się ponadczasowe…
Wspomnienia pewnego Anglika, zapalonego ekologa, który swojego idealnego życia poszukuje na Cejlonie. Czy marzenia o organicznej plantacji herbaty się spełnią? Tego jeszcze nie wiem, ale trzymam kciuki ;)
Przewodnik po chińskich herbatach – fascynujący dzięki licznym kontekstom: kulturowym (herbata jako reprezentant tradycji orientu), filozoficznym (Tao), społecznym (rytuały i ceremonie), artystycznym (utensylia)…
Trudna, ale przez swoją naukowość fascynująca rozprawa dotycząca pochodzenia, gatunków i procesów technologicznych, jakim poddawane są herbaty zielone i ulungi.
Odpowiedź na pytanie, które stawiam sobie od dawna: jak wielowiekowe dziedzictwo herbaty wykorzystać w dzisiejszym niefilozoficznym, zagonionym, nowoczesnym świecie; jak całodzienne medytacje starożytnych Ludzi Herbaty zamienić na kilkuminutową chwilę relaksu; jak dziś może wyglądać the way of tea, czyli droga herbaty?
Petera Kuruvitę – telewizyjnego celebrytę, właściciela słynnej restauracji Flying Fish, uczestnika Dilmah Chefs and the Tea Maker – poznałem osobiście na tegorocznej Szkole Herbaty. Poza wszystkimi swoimi profesjonalnymi zaletami, jest po prostu „równym gościem”. Cieszę się, że udało mi się nie tylko kupić Jego książkę (ostatnią, już trochę spod lady), ale w dodatku zdobyć autograf!
O swojej fascynacji klasyczną japońską ceremonią herbaty pisałem już wielokrotnie. Mam wprawdzie kilka książek na ten temat, ale tak obszernego, wielowątkowego, opatrzonego schematami i rysunkami wykładu nie zdarzyło mi się jeszcze trzymać w rękach – i czytać!
Uwielbiam, kiedy na nowo powraca stare :) Australijczycy proponują nowoczesną, niemuzealną wersję XIX wiecznej tradycji organizowania podwieczorków przy herbacie. Świeże pomysły, zbiór znakomitych przepisów najlepszych szefów kuchni i morze herbaty…
Wreszcie udało mi się ją zdobyć! Znam ją od wielu lat, bo dawno temu pożyczyłem i zeskanowałem… Ale oryginał to co innego ;) Najbardziej cenię w niej praktyczne fragmenty dotyczące pomysłów na przeprowadzanie sesji degustacyjnych – wypróbowanych, sprawdzonych, godnych polecenia…
To wzruszająca książka o Veddah – rdzennym plemieniu lankijskim; niewielkiej już grupie ludzi, którym należało pomóc, których należało uratować przed zapomnieniem, o których bez Merrilla J. Fernando moglibyśmy już nigdy nie usłyszeć i przeczytać. Książka nie tyle o herbacie, ile z ducha herbaty…
Poważna publikacja historyczno-socjologiczna poświęcona (to dobre słowo) uprawie herbaty na Sri Lance – o tym wszystkim, czego z całą pewnością jeszcze nie wiem o mojej ulubionej herbacie…
Recepturami z dwóch poprzednich książek polsko-holenderskiego duetu Iza Urbaniak & Robert Schinkel już się z Wami dzieliłem. Trzeci tom – Spa Tea Mixology – to przepisy przygotowane na bazie herbat zielonych i organicznych. Mniam ;)
300 stron formatu A4 (bez obrazków) na jeden dość wąski, a jak się okazuje bogaty w szczegóły temat: procesu przetwarzania czarnej herbaty! Zdążyłem przekartkować i na razie największe wrażenie zrobiły na mnie niesamowite wykresy…
Książka-cegła o moim mistrzu herbaty Merrillu J. Fernando napisana przez mistrzynię herbacianego pióra Jane Pettigrew. Postaram się zdobyć dla Was dodatkową, konkursową sztukę…
A na koniec absolutny hit tegorocznych łowów – prawie czterystustronicowa księga zawierająca kilkaset przepisów kilkudziesięciu autorów z całego świata – kucharzy, sommelierów i barmanów gotujących, mieszających i dopasowujących herbatę do czego tylko się da :D To zdecydowanie jedna z najważniejszych książek herbacianych, jakie mam…
I to na razie tyle.
Ayubowan!








