Na herbacianym szlaku do Egiptu

Paweł Dudziak | 20 lutego 2012

Dawno nie podróżowaliśmy, prawda? Zajmijcie więc miejsca, zapnijcie pasy i tylko nie wyłączajcie podczas startu urządzeń elektronicznych! bo bez odpalonego komputera wyprawa do Afryki nam się nie uda ;).

Egipt, którego herbaciane korzenie sięgają XVI wieku, jest największym konsumentem i importerem herbaty w Afryce. Podobnie jak w innych krajach arabskich, herbata stanowi tu podstawowy, codzienny napój, bez którego trudno wyobrazić sobie normalne życie – jest ona nawet, tak jak chleb, cukier i oliwa, produktem subsydiowanym przez egipski rząd! Nic dziwnego zatem, że herbata jest w tym kraju obecna na każdym kroku – pije się ją w pracy, na ulicy, ale przede wszystkim w domu, jako symbol gościnności i przyjaźni. Odmawiając herbacianego poczęstunku, postąpicie bardzo nietaktownie…
Uznaniem cieszy się tu herbata bardzo mocna i słodka – jaśniejsza i łagodniejsza w Kairze i Aleksandrii, gęsta, w kolorze czarnego atramentu w południowej części delty Nilu. Zazwyczaj jest to importowana z Indii i Cejlonu herbata sypka, z drobno łamanych listków, która daje ostry, gorzko-cierpki, pełny napar o ciemnej barwie. W niezliczonej ilości kawiarni w miastach, miasteczkach i wsiach klienci otrzymują szklankę niesłodzonego czaju na niewielkiej cynowej tacce, na której znajduje się również szklanka zimnej wody, szklaneczka z cukrem, łyżeczka, a przy wyjątkowych okazjach także szklanka z liśćmi mięty.
Egipcjanie przygotowują napar podobnie jak Syryjczycy: herbata i woda (z Nilu) „gotowane” są razem w metalowych czajnikach umieszczanych na piecykach olejowych. Herbata jest najpierw przelewana do szklanek, aby je ogrzać, następnie z powrotem do czajnika, aż w końcu gotowy, ciemny napar trafia ponownie do szklanek i słodzony jest trzema, czterema łyżeczkami cukru. „Niedosłodzona” herbata jest przez Egipcjan uważana za oznakę niegościnności.

Arabowie piją herbatę w szklankach, których wielkość i kształt zależny jest od regionu. Na przykład w Iraku i Jordanii używa się szklaneczek w kształcie klepsydry ze złotymi lub kryształowymi ozdobami – w Egipcie mają one bardziej regularny, okrągły kształt.
Starannie przygotowany i efektownie podany egipski czaj z pewnością zaintryguje gości również w polskim domu. Warto spróbować, pamiętając jednocześnie, że tak mocny napar ma swój urok, jeśli wypijany jest w niewielkich ilościach.

 

Share

Nic dwa razy się nie zdarza, i dlatego z tej przyczyny…

Paweł Dudziak | 16 lutego 2012

blog_maklowicz

W „Cafe Museum” Robert Makłowicz zabawnie (i z mądrością) definiuje terroir: Dalmatyńcy największą estymą darzą te produkty, które sami wytworzyć mogą w domu, zatem określenie, że coś jest „domaće” stanowi najwyższą jakościową normę. […] Wino,cóż, może rzeczywiście nieco zbyt octowe w [...]

Love Story ;)

Paweł Dudziak | 14 lutego 2012

zdjęcie

Wszystkim zakochanym (nie tylko w herbacie;) przesyłam love story i tę złotą myśl: Pocałunek jest jak łyk herbaty – po pierwszym, nie możesz się doczekać kolejnego i kolejnego… Nie szczędźcie sobie dzisiaj ani pocałunków, ani herbaty ;). [Dziękuję Krzysztofowi Witomskiemu za [...]

Herbata o wielkim sercu

Paweł Dudziak | 13 lutego 2012

blog_paczki

Przy okazji Walentynek nie mogę o tym nie wspomnieć: herbata to sprawdzona swatka! W Chinach od wieków praktykowany jest uroczy zwyczaj przesyłania przez kawalera rodzinie panny młodej paczki z nie byle jaką herbatą. Jeśli podarunek zostanie zaakceptowany – czyli rozpakowany, zaparzony [...]

Gość bloga: Sekcja Literacka KMDH

Paweł Dudziak | 9 lutego 2012

blog_M1

Małgorzata Dziekońska (popularna M;) od dawna stanowi sekcję literacką Klubu Miłośników Dobrej Herbaty. Dziś – być może pod wpływem aurrrry – improwizuje na temat „Lodu” Jacka Dukaja. Przeczytajcie ten dialog i zgadnijcie, jaka herbata daje takie natchnienie. Ja jeszcze nie [...]

Gadżety

Paweł Dudziak | 6 lutego 2012

Zrzut ekranu 2012-02-06 (godz. 15.24.15)

U Davida Leibovitza przeczytałem niedawno cały, wcale niekrótki post o… wadze kuchennej. Pozazdrościłem mu – dlaczego ja do tej pory nie napisałem ani słowa o moich herbacianych gadżetach? Przecież bez nich – lekceważonych i pomijanych na co dzień – nie [...]

O wyższości Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy. Albo odwrotnie…

Paweł Dudziak | 3 lutego 2012

blog_ksiega

W komentarzu do jednego z niedawnych postów przeczytałem taką intrygującą uwagę: Panie Pawle, (…) w większości środowisk naukowych (…) uznaje się, że herbata czarna jak i inne przeciwdziała np. zawałom, ale szerszy wachlarz wartości zdrowotnych można przypisać tylko herbacie zielonej [...]

W ten czwartek nie przyjdzie na popołudniową herbatę…

Paweł Dudziak | 2 lutego 2012

Zrzut ekranu 2012-02-02 (godz. 10.56.54)

Dobrze, że przyszłaś. Usiądź tu koło mnie. On[a] rzeczywiście miał[a] wrócić we czwartek. Ale ile tych czwartków mamy jeszcze w roku. Zaraz nastawię czajnik na herbatę. [Wisława Szymborska, Identyfikacja]

Herbata czy herbata?

Paweł Dudziak | 30 stycznia 2012

blog_kwestionariusz2

Być może niektórzy z Was już mieli okazję ten quiz rozwiązywać – na przykład podczas zeszłorocznych Dni Herbaty. Wszystkich pozostałych zapraszam do zabawy: sprawdźcie, z jaką herbatą „tu i teraz” najbardziej Wam do twarzy. Ciekaw jestem, czy podpowiedzi okażą się [...]

Co ja widzę w herbacie?

Paweł Dudziak | 26 stycznia 2012

blog_kolory

Herbata nie tylko pachnie i smakuje, ale w dodatku opowiada pasjonujące historie. Jedne z nich są romantyczne – jak ta o pewnej stromej skale plantacji Lover’s Leap, inne demaskujące bezwzględną rzeczywistość związaną z przemarszem wojsk przez biedną chińską wioskę. Są [...]

Lista przebojów herbacianych cytatów – notowanie 8

Paweł Dudziak | 23 stycznia 2012

blog_kalendarz1

Jednym ze skarbów odnalezionych (a raczej: odkopanych) podczas przeprowadzki, która ciągle jeszcze śni mi się po nocach, jest kalendarz na 1996 rok. Tylko z pozoru jest nieaktualny, bo kryje w sobie ponadczasowe niespodzianki – opowieści o herbacianej zastawie stołowej, początkach herbacianych [...]

Herbata i kultura

Paweł Dudziak | 19 stycznia 2012

blog_kultura1

Herbata to oczywiście dzieło czterech żywiołów – ziemi, wody, powietrza a nawet (słonecznego) ognia. Ale ostatnie dni przypomniały mi, że herbata to także wytwór kultury, ludzkiej inteligencji, geniuszu i fascynacji pięknem. Nie byłaby tym, czym dla wielu z nas jest [...]

Dobra herbata w zasięgu ręki! Polemika

Paweł Dudziak | 16 stycznia 2012

blog_artykuł

Pod koniec zeszłego roku magazyn Food Service – który lubię i czytuję regularnie – opublikował dość kontrowersyjny artykuł na temat herbaty, która została tam dość dotkliwie poturbowana. Zamiast jak zwykle się złościć, po raz pierwszy w życiu zdecydowałem się wysłać polemikę, [...]

Zbudowany za wysoko…

Paweł Dudziak | 12 stycznia 2012

blog_elle

Przeczytałem wczoraj na facebooku Klubu Miłośników Dobrej Herbaty, zapisałem sumiennie w kalendarzu i od razu w pierwszym po drodze kiosku kupiłem – polecam, bo jest jak zwykle bardzo fajny: najnowszy numer Elle Decoration. Przy tej okazji przypomniałem sobie dawny artykuł z [...]

Zgadnijcie, jaką herbatę pijemy (i wygrajcie ją!)

Paweł Dudziak | 9 stycznia 2012

Zrzut ekranu 2012-01-09 (godz. 11.58.17)

Dzisiaj zagadkę zadaje Helen Gustafson, autorka świetnej książki „The green tea user’s manual”. Kiedy już odgadniecie, jaką herbatę pijemy, wyślijcie mejla na adres blog@dilmah.pl. Zagadkową herbatę wygrywa 1, 11 i 21 poprawna odpowiedź – rozwiązanie konkursu za tydzień w południe. Ta [...]